poniedziałek, 24 marca 2014

Zły wybór 4.

I 2 kreski ! Jestem w ciąży. To nie fair. To wszystko jest nie fair. Dlaczego los tak chciał ?! Trochę mnie to zdruzgotało, ale obiecałam sobie, że urodze to dziecko i będe o nie dbać. Ale co ze szkołą ? W sumie to mój najmniejszy problem.
-KORNELIA !!!!!!
-Jestem w ciąży !!!!!!
- Że co ?!!!!!!
- Jestem w ciąży.
- Masz mu o tym powiedzieć ! W tej chwili do niego !
- Ok.....
I poszłam do niego. Zapukałam i otworzyła mi jakaś naga dziewczyna.
- Kim ty jesteś ? - spytała się.
- Jestem dziewczyną Pawła.
- Jak to ?!
- No nie dziewczyną, ale uprawiałam z nim seks i właśnie w tej sprawie jestem.
- PAWEŁ !!!!!!!!!!!- krzykneła.
- Tak ? - podszedł do drzwi o oszołomiony mi się tłumaczył.
- Kochanie, to nie tak jak myślisz. - i wypchnoł ją za drzwi. Zaczoł mnie całować i rozbierać.
- Posłuchaj mnie. Jestem w ciąży. Z tobą.
- Jak to ?
- Przecież podczas ostatniego seksu z tobą. Nie tylko mi się podobało, ale nie byłam zabezpieczona.
- Przepraszam...
- Nie masz za co. <33
- Ale wiesz mogłabyś już pójść ?
- Tak moge...
- Pa <33.
I w tej właśnie chwili wsadził mi ręke pod bluzkę i macał po piersiach. Porzegnał się i poszłam. Odrazu zadzwoniłam do Kornelii.
- Ten facet jest jakiś podejrzany. - powiedziałam
- Dobiero teraz to zauważyłaś ?!
- W domu pogadamy ok ?
- Ok, ok.
Wracałam do domu. Nagle zaczoł padać deszcz. Poślizgnełam się w kałuży błota. Jakiś chłopak podbiegł i mnie złapał. Zaprosił mnie do siebie. Dał mi ręcznik i suche ubrania.
- Dziękuje. - powiedziałam
- Nie ma za co. - powiedział chyba zauroczony.
Przyznam szczerze, że był taki miły <33 Może to był zły wybór, ten seks z Pawłem.
- Jestem Kamil. - powiedział z uśmiechem
- A ja Angelika.
- Śliczne imię. Tak jak ty.
- Dziękuje, ale muszę Ci coś powiedzieć. Ja... ja... ja jestem w ciąży.
- Nie wiedziałem. Przepraszam.
- Nic się nie stało. I tak ojciec twgo dziecka to prawdopodobnie morderca.
- Jak to?
Opowiedziałam mu moją historię. Przytulił mnie czule i pocałował w policzek. Ja bym nigdy tak nie skrzywdził kobiety.
- Ja... ja... ja... Ja chyba się w tobie zakochałam. - powiedziałam cicho.
- Ja w tobie też.
Ah to takie piękne. <33 pomyślałam.
- Bardzo Ci dziękuje Kamil, ale ja już muszę lecieć.
- Podwiozę Cię !
- Jesteś taki miły.
- Tu masz mój numer telefonu - dałam mu kartkę z moim numerem telefonu.
- A tu jest mój.
- Dziękuje za " uratowanie ". <33 To podwieziesz mnie?
- Ciebie zawsze.
Wsiedliśmy do samochodu i....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz