Wachałam się przez chwilę, czy odebrać, czy nie. Wkońcu odebrałam. Matka płakała i prosiła mnie o pomoc. Nagle Kornelia powiedziała żebym szybko przyszła. Pobiegłam do niej szybko i zobaczyłam w telewizji mój dom w płonieniach! Zaczełam płakać! Rozłączyłam się, ubrałam i szybko zaczełam biec w kierunku domu. Gdy dobiegłam na miejsce zobaczyłam moją matkę nieżywą. Rozpłakałam się. Gdy pożar został ugaszony dowiedziałam się, że ktoś poprostu rozlał bęzyne w garażu i ją podpalił. Przez tą informację, aż zaczełam krzyczeć w niebogłosy. Wróciłam do domu Kornelii. Ja zapłakana tak jak ona, rzuciłyśmy się sobie w ramiona. Może gdybym nie uciekła nie doszłoby do tej sytuacji? Postanowiłyśmy wykonać śledztwo w sprawie tej sytuacji. Następnego dnia nie poszłyśmy do szkoły, tylko poszłyśmy do mojego domu lub do tego co z niego zostało. Zaczełyśmy przeszukiwać wszystko. Nagle znalazłam portwel. Były w nim dokumenty. Zawołałam Kornelie. Poszłyśmy pod adres podany na dokumentach. Była to ul. Moniuszki 69a/9. Gdy tam dostarłyśmy otworzył nam młody chłopak w naszym wieku. Pomyślałyśmy, że to nie tu i powiedziałyśmy, że to pomyłka. Wróciłyśmy. Gdy Kornelia już spała wymknełam się do tego domu. Szczerze mówiąc to ten chłopak był bardzo, bardzo przystojny. Otworzył mi i mnie zaprosił. Powiedział żebyśmy poszli do jego sypialni. Trochę się bałam, ale poszłam. On dał mi wino włączył fim i położyliśmy się na jego łóżko. On nagle mnie przytulił. Zaczoł mnie rozbierać i całować między innymi po piersiach i karku. Uznałam, że nie powinnam tego robić, ale zrobiłam. Ja również zaczełam go rozbierać i całować. On się na mnie położył... Było tak przyjemnie jak z nikim innym.robiliśmy to do rana. Byłam już zmęczona, ale chciałam więcej. Poszliśmy do kuchni. On zrobił mi śniadanie. I chyba było mu za mało, bo zaczoł mnie znowu rozbierać i posunol mnie do ściany. Całował tak namiętnie, ale tym razem już nie tylko po piersiach i karku. Robił mi malinki, lizał mnie po piersiach i nie tylko, i łapał za cycki i dupę. Oczywiście ja nie mogłam się oprzeć kuszącej propozycji i także go rozebrałam. Też go łapałam za dupę i nie tylko. Wkońcu na niego skoczyłam, a on mnie złapał. Poniaważ byliśmy już nago to on mnie zaniusł na rękach do łóżka i bez śniadania i niczego znów zaczeliśmy. Tak namiętnie się całowaliśmy jak nigdy. Gdy wstałam z łóżka, on także wstał, przytknoł mnie do ściany i całował. Znów mnie macał i wzioł na ręce.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz