środa, 19 marca 2014

Zły wybór 1.

Cześć. Jestem Angelika.Mam 16 lat  Jestem wysoką, szczupłą blondynką. Mieszkam w Warszawie. Chodzę 3 klasy gimnazjum nr 4. Moim całym życiem jest szkoła. Mam obsesję na punkcie ocen. Całymi dniami czytam książki, nie wychodzę na dwór i nie mam przyjaciół. Pewnego dnia gdy byłam w szkole podeszła do mnie dziewczyna z mojej klasy i powiedziała do mnie
- Ja wierzę, że ty jesteś inna. Musisz tylko to w sobie odkryć. 
Długo myślałam nad jej słowami. Postanowiłam się zmienić. Być inną osobą. Następnego dnia stałam się inna. Znalazłam sobie przyjaciół. Wychodziłam na dwór i stałam się bardziej rozrywkowa.Pewnego dnia spóźniłam się na lekcje przez koleżanke i do tego nie miałam pracy domowej. Pani była wściekła. Powiedziała do mnie 
-Angeliko, co się dzieje ? Ostatnio twoje oceny są coraz słabsze. Często się spóźniasz i nie masz pracy domowej. Proszę, abyś się podciągneła, bo inaczej nie zdasz do naspępnej klasy, a wiemy, że nikt tego nie chce.
Może i trochę odłożyłam naukę na bok. Nie mam już obsesji na punkcie ocen, ale przecież moje oceny nie są aż tak złe. Może i się pogorszyły, ale przecież 3+ ,4 , 4- i 4+ to wmiare dobre oceny. Nie chcem znowu wpaść w obsesję, tym bardziej, że mam znajomych. Wreszcię chodzę na imprezy i domówki. Nic w tym dziwnego, przecież mam 16 lat. Zaczełam się malować i wyróżniać niektóre części ciała, u góry. Przecież nie robie nic złego. Gdy wróciłam do domu znowu zaczełam się z mamą kłucić.
- Angelika ! Gdzie ty byłaś ?! Przecież jest 22 ! 
- U Sary. Zaprosiła mnie na domówkę ! Masz problem ?
- Dziecko ty masz dopiero 16 lat !
- Chyba chciałaś powiedzieź " Aż 16 lat ". Nie jestem małym dzieckiem! Nie będziesz mi rozkazywać! Głupia jesteś !
- Młoda panno jak wyrażasz się do swojej matki! Masz szlaban!
- Spadaj! Wyprowadzam się! Jesteś beznadziejna!
- Nigdzie się nie wyprowadzasz!
- Nie będe mieszkać w tym domu z taką idotką jak ty !
I poszłam do swojego pokoju. Spakowałam walizkę, wyszłam i trzasnełam drzwiami. Poszłam do Kornelii. Ona przyjeła mnie z otwartymi rękami. Nagle zadzwonił mi telefon. To była moja mama. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz